KSIĄŻKI – nie tylko o Reiki

Przez Maciek Kwaśniewski

Ponieważ na kursach czy warsztatach często pada pytanie o polecane książki, dla tego postanowiłem podzielić się z Wami swoimi odczuciami na temat książek tworząc mały cykl omówień.

Wojciech Usarzewicz “Droga REIKI”

Jako pierwszą chciałbym przedstawić książkę, która była pierwsza i wywarła na mnie największy wpływ. Jest to  „Droga Reiki” autorstwa Wojciecha Usarzewicza.

Po jej przeczytaniu uświadomiłem sobie, że Reiki jest właśnie „tym czego szukam”. Książka dedykowana jest praktykom, który wchodzą na drogę Reiki i może być taktowana jako podręcznik. Zawiera historię metody (tak, można głębiej, ale dla początkującego praktyka tej historii i tak w książce jest bardzo dużo), nie znajdzie się w niej natomiast szczegółowych przepisów, choć oczywiście pozycje do auto zabiegu, zabiegu skróconego i pełnego są opisane, książka natomiast wprowadza w ducha Reiki i zachęca do własnych poszukiwań dając proste wskazówki. Omówione są sposoby pracy na stopniu pierwszym, jak i drugim. Pokazane są znaki i wyjaśnione ich znaczenie.

Książka przy okazji rozprawia się z pewnymi mitami, które w czasie, gdy się ukazała, były jeszcze obecne w przekazach niektórych nauczycieli.

Biały kruk, książka praktycznie nie do zdobycia w wersji papierowej.
Moim zdaniem obowiązkowa pozycja dla każdego praktyka Reki.

Wojciech Usarzewicz; „Droga Reiki. Teoria i praktyka, zastosowania, historia, znaki reiki, filozofia, porady praktyczne”; wyd. Ezokultus, 2012, 247 stron;

Wojciech Usarzewicz „Trzy Diamenty Reiki” Droga duchowej harmonii

Książka przeznaczona bardziej dla praktyków Reiki, napisana dla osób, które już znają podstawy, a chcą pogłębić swoją wiedzie. Zawiera omówienie trzech diamentów Reiki czyli zbiorników energetycznych, a także pięciu fundamentów: Reju (dostrojenie), pięć zasad dobrego życia, znaki, zabiegi i medytacje. W książce znajduje się też omówienie trzech stopni Reiki i zagadnień, które się na nich pojawiają do „przerobienia” przez praktyka.

Książka napisana dla osób, które pragną wniknąć w ducha Reiki, a właściwie pozwolić by duch Reiki wniknął w nie ;). Brak jest w niej schematów postępowań a akcent położony jest na czucie. Czyli tak jak napisane jest w podtytule: „Głębsze zrozumienie istoty praktyki Reiki poprzez integrację Diamentów ziemi, niebios i serca”.

Książka unikalna, praktycznie nie do dostania w wersji papierowej.

Wojciech Usarzewicz, „Trzy diamenty Reiki”, wyd. Reiu, 2015, 173 strony;

Andrzej Bednarz “Życie z… Reiki”

Jedna z pierwszych książek jakie przeczytałem, wydana dość dawno, bo w 2000 roku.

Autor starał się w niej zawrzeć możliwie całą wiedzę o Reiki dotykają również obszarów, które traktowane były jako wrażliwe i to jest zarówno siła jak i słabość książki. W polemicznych fragmentach widać raczej wewnętrzny spór autora, jego drogę w odchodzeniu od schematów (sprawy dotyczące religii, zrozumienia przekazów biblijnych, itp.) Książka zatem może być dobrą pozycją dla osoby mającej pierwszy raz do czynienia z Reiki, szczególnie w obszarach dotyczących budowy energetycznej człowieka, energetycznego BHP, jednak w obszarach polemicznych należałoby zachować dystans i czytać dość krytycznie i z dystansem, jednak jako całość zdecydowanie polecam.

Andrzej Bednarz, „Życie z… Reiki”, 220 stron, wyd. Studio Astropsychologii, Białystok 2000 rok.

Sarah Parker Thomas „REIKI, skuteczne uzdrawianie energią”

ODRADZAM!
Piszę od razu, żeby nie było nieporozumień.

Książka kusi ładną okładką, kolory cudne, satynowy papier, punktowy lakier i… to wszystko.

Dawno nie miałem, w rękach tak „objechanej” książki. Pomieszanie z poplątaniem. Na początku niby w porządku, czuje się dość dużą powierzchowność, brak głębi, są pewne różnice w układach dłoni, ale przecież nie o to chodzi. Potem pojawiają się schematy działań, jednak ich zawartość merytoryczną podsumowałbym stwierdzeniem, że szkoda na to papieru. Jednak im dalej robi się co raz „ciekawiej”  szczególnie w sprawach dotyczących duchowości i doświadczeń mistycznych: przekaz na „przeciążenie empatią”.  ok., chodzi o zbyt duże jasnoczucie, brak nad tym kontroli i nie możność radzenia sobie z tym, no ale proszę… nazwanie tego stanu przeciążeniem empatią? Jak to brzmi, jakby samym tytułem programować czytelnika, że empatia to coś złego! Dalej jeszcze lepiej:   „na objawy wniebowstąpienia” (sic!). Z opisu wynika że chodzi o objawy oczyszczania z toksyn, czyli to co się czuje przy zbyt silnym detoksie (bule głowy,, mięśni, objawy grypopodobne itp. sprawy związane z uwalnianiem zgromadzonych toksyn do krwi), autorka określa „objawami wniebowstąpienia”.

Na koniec książka promuje używanie Reiki na sprawy magiczne, Tarota i na koniec najciekawsze – sprawy channelingowe, na przykład pismo automatyczne – czyli autorka namawia i zaleca użyczanie swojego ciała i wpuszczanie do niego bytów nie wiadomo skąd. Trochę tak jakby mówić: weź w barze pigułkę gwałtu, będzie fajnie. ZGROZA

Lisa Campion „Duchowe Reiki”

TEŻ ODRADZAM!
Książka do dostania obecnie w księgarniach.

Jest to pozycja dziwna – jakby wykoślawiona. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to lustrzane odbicie pierwszego znaku, czyli  znaku poznawanego na II stopniu Reiki. Nie sądziłem, że zobaczę jeszcze znak w tej formie, myślałem, że odszedł w niebyt wraz z czymś co nazywało się 2 stopniem specjalistycznym. W tej książce podawany jest jako znak podstawowy, jednak bez refleksji, że symbol w tej formie ma zabierać (wycofywać) energię. Pierwsza moja myśl, była, że to błąd przygotowania do druku , ale nie, znak drugi jest prawidłowy. Trzeci… trzeci natomiast jest przeciwnie wykoślawiony.

I taka jest cała ta książka – wykoślawiona. Jest jak przekaz przez głuchy telefon. Ktoś na początku coś powiedział, a potem przekaz co raz bardziej oddala się od źródła. Jest to dziwne o tyle, że autorka powołuje się w bibliografii na publikacje z lat 2006 – 2015, czyli z czasów, gdy naprawdę można wiele rzeczy szybko zweryfikować, choćby to jak wygląda prawidłowa pozycje znaków. Nie mówiąc już o tym, żeby sięgnąć do ich istoty, która w swojej prostocie porządkuje  grafikę znaków.

Treść książki jest taka sama, jak sprawa ze znakami. Nie wiadomo co jak i dlaczego. Książka pełna jest schematów, które są dziełem autorki lub powstały w jej linii przekazu, bez objaśnienia przyczyn takiego ich zastosowania.

Ciekawą stroną jest opisana praca z klientem/pacjentem przy robieniu zabiegów, strona praktyczna nawiązywani kontaktu i poszanowania intymności osoby, której robi się zabieg. Wyraźnie widać, że ta część jest mocną stroną autorki.

Cyndi Dale „BIBLIA energetycznej anatomii człowieka”

Fajna pozycja. Co prawda o Reiki tam prawie nic nie ma, za to jest dużo o energetycznej budowie człowieka. Bardzo dużo. I to z rysunkami.

Spora część poświęcona jest meridianom i systemowi czakr ze szczegółowym omówieniem każdej z nich. Sporo miejsca poświęcone jest refleksologii – stóp, rąk, twarzy.

Autorka prezentuje również inne systemy energetyczne , na przykład tybetański system 6 czakr, `system malajski czy nawet aztecki.

Dużo miejsca poświęcone jest również na omówienie różnych systemów opisujących zbiorniki energetyczne człowieka, a także różne praktyki energetyczne – akupunktura, bańki (tak!), jest część poświęcona gemmologii i mudrom.
Rysunki, rysunki, rysunki – są fantastyczne. Świetnie obrazują omawiany temat (jak to rysunki), ale tez pozwalają łatwo zrozumieć zależności pomiędzy różnymi centrami energetycznymi.

Polecam każdemu jako świetne kompendium wiedzy – w jednym tomie autorka zawarła bardzo dużą część wiedzy, niekiedy pobieżnie, czasem, jak w przypadku Reiki, tylko coś jest wspomniane, niemniej książka z założenia jest przekrojowa.

575 stron fajnie podanej wiedzy.

Dodaj komentarz